Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

 

blahblah

Sat Mar 14, 2009, 12:59 PM
  • Mood: Angsty
  • Listening to: Escaflowne sountrack
  • Reading: Gra aniola
  • Watching: TV EATS OUR BRAINS!!!!
  • Playing: nuffin
  • Eating: nuffin
  • Drinking: tea
:bulletblue: :bulletblue: :bulletblue: :bulletblue: :bulletblue: :bulletblue:


:iconraihnasenkeli: :iconraihnasenkeli: :iconraihnasenkeli: :iconraihnasenkeli: :iconraihnasenkeli: :iconraihnasenkeli: :iconraihnasenkeli: :iconraihnasenkeli:


:bulletpurple: :bulletpurple: :bulletpurple: :bulletpurple: :bulletpurple: :bulletpurple:
:heart: :iconraptorzysko::iconjoga-maciejsdottir: :heart:
:date: :iconbokor: :date:

:boing: Message:

Sorry Polish only

Dzisiaj wam trochę pomarudzę.
Otóż Rapti patrzy na siebie chyba za bardzo krytycznie. Na dA pustki, bo nie umiem rysowac (przynajmniej narazie).
W głowie mi siedzi jeden, fajny rysunek, aczkolwiek robiłam go już z 5 razy i dupa. No dupa po prostu. Proporcje zrabane, twarze krzywe i wielkie gówno.
Próbowałam narysować co innego i też dupa. Mimo, iż mam olbrzymią ochotę bazgrać, to mi nie wychodzi. A przeciez nie bede wrzucać sterty szkiców robionych na wykładach, gdzie głównie to są buźki i oczy, bo co jak jak co, ale galerię swoją należy szanować i nie scrapować za dużo, bo to nic nie da.
Druga sprawa. Próbuje wykrzesać z siebie swój dawno zakurzony talent pisarski i jak zwykle nie jestem z siebie zadowolona. Co chwila się zacinam, jakieś głupie literówki i opisy. Co prawda ludzie co czytali moje cięzkie wypociny mówią, że dobrze jest, że mam pisać, bo mi moje wyimaginowane jaja urwą.
Sprawa trzecia to taka, że przechodzę jakiś dziwny nastrój. Ni to wesoła, ni smutna, ni zła. Taka obojętna, nie-chcąca-mi-się i warzywna. Oglądałam Escaflowne'a kolejny raz i chyba jakąś traume mam znowu, bo przejmuję się postaciami fikcyjnymi.
Sprawa czwarta to te cholernie nudne wykłady. Nie mówię o czwartkowych, bo jako jedyne w tym roku wciągają mnie niesamowicie. Ale we wtorki mam 3 godziny zasranej filozofii gdzie idzie się pociąc jak ci kolesie ględzą i ględzą. Rany julek,to jest straszne! A chodzić musze, żeby starzy nie truli. Nastepnie mam wykłady z pierdolnięta babą, która wielką łaske robi, że prowadzi wykład, czepia sie wszystkiego i kazdego chce wypraszać. masakra. O reszcie już nie wspomnę, bo to jest jedna wielka żenada, przez duże Ż. Jedyna rzecz, która mnie wtedy ratuje to ksiązka. Przez cały wtorek siedzę tylko, emocjonuje się i czytam, czytam, czytam. Ktokolwiek ma pod ręką Grę Anioła to bardzo polecam. Naprawdę. Chociaż jest zdeka psychodeliczna.
I ogółem wkurza mnie, że na dA wszystko jest pozmieniane. Wczesniej łatwo, przyjemnie, wszystko dostepne, a teraz, żeby byle pierdołe zmienić, czy głupiego journala napisać to sie człowiek nalata, naszuka i mu sie odechciewa.
W ogóle wielkie przepraszam za moje przekleństwa, ale tak to jest jak się z panną Katarzyną spędzi dzień.
Życzę wam miłej nocki, łikendu czy czego tam chcecie, bylebyście nie mieli humoru jak ja i muchów w nosie.
dobranocnik i niech was Raptory pobłogosławią.
Amen


:bulletblue: :bulletblue: :bulletblue: :bulletblue: :bulletblue: :bulletblue:

[link] jestem fryzjerka ;)

:boing:
:boing: Comissions: [link]

:bulletpurple: :bulletpurple: :bulletpurple: :bulletpurple: :bulletpurple: :bulletpurple:

Devious Comments

love 0 0 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0
:iconrisai:
Oj Rapti. Odpowiem teraz cierpliwie na wszystkie twoje smuty :)

po 1 primo: "bo co jak jak co, ale galerię swoją należy szanować i nie scrapować za dużo, bo to nic nie da." Tutaj mogę jedynie połączyć się z tobą w cierpieniu, bo sama przeżywam takie traumy i też staram się nie stworzyć z mojej galerii jednego wielkiego scraplandu- w końcu moja galeria musi być moją dumą i chwałą ^^ Więc dobrze prawisz

po drugie secundo: talent pisarski. Bardzo chciałabym zobaczyć twoje próby w tej dziedzinie. Pierdolić literówki bo to klawiatury wina xD Ja jestem fanką wszelkich literackich zapędów. Sama próbowałam coś napisać, jednakże moje próby skończyły się na rymie "Kacper nosem się zachwyca gdy utonie ośmiornica" XD

po trzecie primo (?!) nie martw się, ja wyleciałam ze studiów, fajnie jest xD

I dziękuję za błogosławieństwa i nawzajem ^^"

--
... Robi się już ciemno i szynszyle mogą przyjść.
:iconraptorzysko:
ale te literówki to katorga! Word nie jest w stanie wszystko poprawić, tak jak kosz na śmieci mi przerobił na kosz śmierci XD Masakra. Nie wiem, mój samokrytycyzm jakoś nagle urósł i nic mi sie nie podoba co tworzę. a co do Scraplandu to ...cóż, znam wiele osób, którym nie chce sie robić nic porządnego i wrzucają same szkice, najwiecej z fanartami z naruto czy innego badziewia pod publike i maja po 1K favów za byle gówno...szmacić sie jako artystka nie mam zamairu i komerchą zajmować! Ot co!
I nie martw sie, mnie też prawie wyjebali ze studiów, żeby sie utrzymać musze wykombinowac 500zł na warunek... XD

--
How to get more pageviews? Click here -> [link]

I'm not the one who's waiting for you
I won't give in, I belong to no one.
:iconjessierocketka:
U was się płaci aż 500 zł na warunek? o.O;
No popatrz, to u nas 150 zł i jeszcze narzekają, że szkoła na kasę leci... (bo prywaciak)

Mam tak samo jak ty, chciałoby się zaś;piewać. Mam coraz częściej ochotę rzucić rysowanie wpierdu i ewentualnie sobie bazgrać dla własnej przyjemności do szuflady. Bo ja jakoś zdrowia ani siły do tego nie mam, żeby zajmować regularnie wrzucać wypaśnego arta na deva a co dopiero mówiąc o czymś jeszcze "poważniejszym".
Jak ja widzę, jak się niektórzy ludzie "lansują" na devie, to mi się aż niedobrze robi... Rysowanie pod publiczkę, lizodupstwo, komercha i niewiadomo co jeszcze. I dobieranie sobie znajomych w stylu "A, ty jesteś popularny, to ja się z tobą będę zadawać, bo to mi się opłaca, a tamten nie jest, to niech spada".
Zamierzam kiedyś wydać komiks, długo jeszcze to nie nastą;pi, ale ważne, że kiedyś nastapi, w dupie mam jakieś terminy. I wiem, że jak już wydam, zostanę zjechana, a moja praca zeszmacona (bo niestety, zauważyłam, że w Polsce jest maniera oceniania danego dzieła na podstawie ksywki, a nie włożonej w to pracy, co nie zawsze jest sprawiedliwe...). I to też mam w dupie. Po co, skoro i tak nie będę robić tego ani dla pieniędzy, ani dla sławy, tylko dla własnej satysfakcji, żeby nie powiedzieć, widzimisię. Takie nastawienie jest po prostu najzdrowsze, po co stawać do jakiegoś wyścigu szczurów?

Uh, sorry, że narzekam u ciebie w journalu, ale akurat jestem właśnie w takim haniebnym humorze a akurat nadarzyła się okazja, żeby go wyładować.

--
Do you think Jessie and James should be a couple? Why not become a Rocketshipper today? Just paste this into your signature and spread the word.
~rocketshippyclub
:iconhiagain69:
Yeah, I just can't plain draw unless its cartoonish drawings, so your lucky that your gallery is as awesome as it is.

You should try to go into writing. Personally I've scribbled out some fanfiction but not that many people consider that actual writing =(. Anyways, I'm sure Deviant Art would be a lot less mean about commenting literature than other sites.

... its getting hard translating all this polish so I only responding to your first two. Sorry

--
-Give me a sword and I'll win you a battle, Give me a hammer and anvil and I'll win you a war- Veteran Armourer, MTG (Paraphrased)
:iconraptorzysko:
ja Cie dokładnie rozumiem! Wkurza mnie, że wszystko jest teraz pod wielką komerche robione, a ludzie, którzy zdobyli jakąs tam popularnośc to spoczeli na laurach i w ogóle nad sobą nie pracują. Znam pare osób, którzy naprawdę ŚWIETNIE rysowali, ich prace tętniły artyzmem a teraz kiedy maja w chuj favów i komentarzy wrzucają gówna -.-
A co do komiksu, to chciałam sie wziąc za niego niedawno, porobiłam sobie szkice postaci, charakterystyki, plan mam i wszystko ładnie cacy tylko mi kasy brakuje na materiały :/ A pracy znaleźc nie mogę, a jak jest jakieś fajne ogłoszenie to od razu dyskwalifikacja, bo ja dzienny student a nie zaoczny i nie mam doświadczenia...A na tych 300zł miesięcznie cięzko jechać z alimentów, co tu dużo mówić, szczególnie, że jeszcze muszę oszczędzać.
Tak, z tymi warunkami to o tyle dobrze, że to płacę dopiero za rok, więc jakoś dam radę. Ogółem jakieś 50% studentów oblało dydkatykę. Nie jest ona jakoś super trudna, ale sami wykładowcy stwierdzili, że duzo musi oblać, a jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę...A profik z warunków mają całkiem spory :/ a prace oceniali po nazwisku a nie po treści jakie są w niej...

Po za tym marudź sobie ile tam chcesz w moim journalu, szczególnie, że mamy wspólny temat, który nas bulwersuje xD

--
How to get more pageviews? Click here -> [link]

I'm not the one who's waiting for you
I won't give in, I belong to no one.
:iconraptorzysko:
You understand polish? I'm very suprised by that!
I've got an idea for this book since I've ended 14 years XD I've wrote then a lot of this story but now I can't read it it's so lame! I've redone some thing, changed story and I'm more satisfied now, but not enought to write it anymore. My friends cheers me up and says "don't give up! its great!" but I don't belivie in myself -.-

--
How to get more pageviews? Click here -> [link]

I'm not the one who's waiting for you
I won't give in, I belong to no one.
:icondarthblade:
Zawsze możesz się pocieszyć że są osoby które mają gorzej, np. tramwaj odgryzł im rękę i mają dałna.

Głowa do góry (spódniczka w dół x3) Zamiast marudzić że nic Ci nie wychodzi, porób coś ciekawego, poczytaj jakieś fajne rzeczy, pójdź do kina na Koralinę, porozmawiaj z kimś kto ma adhd, zjedz arbuza, czy co tam jeszcze można robić ciekawego.
:icongwomp:

ps. filozofia... philo sophia... miłość mądrości... pociąć się czy nie pociąć, oto jest pytanie. Może weź się potnij na zajęciach, namaluj krwią słoneczko w zeszycie i poproś profesora o interpretację xD

--
:weed::flageu: :weed::flageu: :weed:
:iconraptorzysko:
Albo taki biedny Allen, którego Hitomi nie chce a mi dotknąc nie pozwala xD Pies ogrodnika kurde!

--
How to get more pageviews? Click here -> [link]

I'm not the one who's waiting for you
I won't give in, I belong to no one.
:icondarthblade:
Oczywiście. A tabletki dzidzi połknęła czy znowu chowa do kieszonki?

--
:weed::flageu: :weed::flageu: :weed:

Journal History

Site Map